Uwielbiam ten cytat! W swej ciętej przewrotności stanowi absolutne sedno dobrej komunikacji, a ta jak wiadomo, jest kluczem w każdej relacji. O ile łatwiej jest kluczyć i wić się w przekazie, niż jasno przekazać informację, zrobić 80 slajdów prezentacji zamiast 10, napisać post słowotok zamiast 3 akapity w punkt 🙂

W relacjach zawodowych doniosłość komunikacji jest tak duża, że powinna być obowiązkowym przedmiotem na każdej uczelni. Ale nie jest. Często doskonali fachowcy nie potrafią uzasadniać swojego stanowiska, lekarze informować pacjenta, szefowie zwalniać pracownika, pracownicy prosić o podwyżkę.

Temat rzeka, ale gdybym miała wskazać złote quattro wynikające z mojego doświadczenia, to brzmiałoby tak:

1. Wstęp nie może być dłuższy niż meritum, a najlepiej żeby od razu wskazywał cel. Czyli „chciałabym porozmawiać na temat ewaluacji mojej pracy”, „zaprosiłam Was, aby przeanalizować błędy, jakie popełniliśmy”, „nie jest to łatwe również dla mnie, ale spotkaliśmy się, aby porozmawiać o warunkach zakończenia naszej współpracy”. Uff, najtrudniejsze masz za sobą!

2. Zadawaj dobre pytania. Najlepsze to niezmiennie te: kto, co, kiedy, gdzie i jak. To czasami jedyna droga do ustalenia tego, co druga osoba usiłuje Ci przekazać.

3. Gdy przygotowujesz się do 30 minutowego wystąpienia, zawsze zastanów się, co zostawiłabyś w nim, gdybyś miała tylko 20. Upewnij się, że ten materiał, jest w pierwszej części Twojej prezentacji. Jej los może się różnie potoczyć.

4. Czytaj zawsze swoje maile przed wysłaniem. I skracaj. Skracaj. Skracaj. Usuwaj przymiotniki, ozdobniki, dygresje, rozbrajaj zdania wielokrotnie złożone.

Ściskam, A.